Niniejsza strona korzysta z plików cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jej zasobów. Korzystając z serwisu wyrażasz jednocześnie zgodę na wykorzystanie plików cookies.
Szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Polityka prywatności. Możesz także zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia.
Ochrona środowiska
Rozmowa z autorem książek „Świat na rozdrożu” oraz „Rewolucja energetyczna. Ale po co?" - Marcinem Popkiewiczem

Ile czasu zajęło panu napisanie książki „Świat na rozdrożu”?

Samo pisanie to w sumie kilka miesięcy, ale materiały zbierałem przez wiele lat. To owoc prowadzonego przeze mnie portalu ziemianarozdrozu.pl i wykładów. 

Faktycznie, czytając książkę „Świat na rozdrożu”, możemy zrozumieć, co wpływa na ocieplanie klimatu, poznać przyczyny, dlaczego tak się dzieje i jaki jest nasz w tym udział.

Prowadząc wykłady i przygotowując się do nich, zauważyłem, że w Polsce brakuje publikacji prezentujących ten temat w szerszej perspektywie, tak by zrozumieć działające mechanizmy zachodzących zmian. Mamy albo fachowe publikacje pisane mało przystępnym językiem, dostępne zresztą głównie w języku angielski, albo pisane językiem tak uproszczonym, że dla osób chcących dowiedzieć się czegoś więcej, są mało wartościowe, a często też pełne elementarnych błędów.

Mamy do czynienia z czarnym PR-em w dziedzinach związanych z ekologią i ociepleniem klimatu?

W mediach dużo mówi się o kontrowersjach związanych ze zmianą klimatu. Rzućmy więc okiem na opinie ośrodków naukowych. Powołana przez ONZ organizacja IPPC (Międzyrządowy Zespół ds. Zmiany Klimatu) podsumowuje stan wiedzy naukowej w tej kwestii. Wg IPCC klimat ociepla się, powodują to ludzie przez emisję gazów cieplarnianych, przede wszystkim dwutlenku węgla ze spalania paliw kopalnych i będą z tym poważne problemy. 

Ale przecież świat nauki nie kończy się na IPCC. Jest też wiele innych, aktywnie badających klimat instytucji o statusie krajowym i międzynarodowym.  Jaki procent z nich w swoim stanowisku zgadza się z IPCC, a jaki ma odmienne zdanie, np. że się nie ociepla, że to część naturalnych cykli, a nasz wkład w zmianę klimatu jest niewielki lub nie będzie z nią specjalnych problemów?

..?

Na całym świecie nie ma ani jednej takiej organizacji, która miałaby odmienną opinię.

To skąd te kontrowersje?

Jeśli chcemy ograniczyć wzrost temperatury poniżej progu 2°C względem epoki przedprzemysłowej, nie możemy spalić więcej niż ok. połowę spalonych dotychczas zasobów paliw kopalnych - węgla, ropy i gazu. Oznacza to, że pod ziemią musiałoby pozostać jakieś ¾ rezerw tych paliw, stanowiących obecnie majątek koncernów naftowych i węglowych. Czy spodoba im się myśl, że mają skreślić ze swojego majątku tysiące miliardów dolarów? Niekoniecznie. Co więc najprościej zrobić? To, co zrobiły koncerny tytoniowe, gdy badania naukowe zaczęły pokazywać, że palenie powoduje raka – zaczęły finansować alternatywne badania „naukowe”, nagłaśniać je w mediach i siać kontrowersje. To samo robią teraz koncerny paliw kopalnych – a są to najbogatsze firmy w historii ludzkości, mające nieograniczony dostęp do mediów, a często  wręcz je kontrolujące.

Czyli głosy, które docierają do nas, poddające w wątpliwość informacje o ociepleniu klimatu, są efektem działania firm, którym zależy na utrzymaniu status quo?

W dużym stopniu tak. Choć nie tylko. Ta alternatywna „nauka” trafia często na podatny grunt. Z wielu względów: psychologicznych, społecznych i gospodarczych, przyjęcie do wiadomości realności zmiany klimatu, naszej odpowiedzialności i konieczności podjęcia działań jest dla nas niewygodne, więc wielu ludzi chętnie podchwytuje te dezinformacje i propaguje je dalej. Przeciwdziałanie zmianie klimatu wymaga wprowadzenia zasady „zanieczyszczający płaci”, co często spotyka się z niechęcią, m.in. ze strony osób o pryncypialnie wolnorynkowym światopoglądzie.

Trzeba też pamiętać, że ogromny skok cywilizacyjny i dobrobyt, którym się cieszymy, opiera się na energii dostarczanej w blisko 90% przez paliwa kopalne. Niestety teraz nasze środowisko zaczyna wyraźnie odczuwać koszty tego wzrostu. I jeśli nie zmienimy naszego postępowania, skutki naprawdę mogą być tragiczne.

Wiele zmian, o których pan pisze w książce „Świat na rozdrożu”, związane jest związanych z decyzjami na szczeblu krajowym i międzynarodowym. Jaki wpływ na nie może mieć przeciętny Kowalski?

Najważniejsze są zmiany systemowe. Czyli chociażby rozwój energii obywatelskiej. Do tego potrzebne są wspierające przepisy. Ale na co dzień, każdy z nas może chronić nasze środowisko, chociażby starając się zużywać mniej energii elektrycznej, czy też dokonując rozważnych decyzji zakupowych.

Czyli sprowadzając to do prostych przykładów, mamy starać się zużywać mniej prądu?

To jedno z wielu możliwych działań, ale to dobry przykład. Często nie zdajemy sobie sprawy, że zmieniając codzienne nawyki możemy obniżać nasze rachunki za energię elektryczną. A najprostsze przykłady to: gotujmy tyle wody ile potrzebujemy a nie za każdym razem pełen czajnik; włosy suszmy gdy są już trochę podsuszone a nie świeżo po umyciu. No i koniecznie wymieniamy oświetlenie na LED-owe. Wprawdzie żarówka żarowa kosztuje złotówkę, a dobry LED dwadzieścia złotych, ale zakup ten w niższym rachunku za prąd zwraca się już po kilku miesiącach.

Ale dbanie o środowisko, to nie tylko oszczędzanie energii.

Potrzebne jest szersze spojrzenie. Musimy zrozumieć zagadnienia związane z wyczerpywaniem się zasobów i kumulacją odpadów w środowisku. Mamy przekonanie, że żywność to jest coś, co kupujemy w sklepie i co możemy bezkarnie wyrzucać, nie zastanawiamy się jakie skutki dla środowiska ma marnowanie ogromnych ilości jedzenia. Uważamy, że prąd to jest coś, co mamy w gniazdku, a benzyna na stacji zawsze będzie dostępna. Ale jeszcze za naszego życia może to nie być już takie oczywiste. Sądzimy, że wodę mamy w nielimitowanych ilościach, ale tak nie jest i może to być jeden z poważniejszych problemów w przyszłości. Kalifornia już dzisiaj odczuwa, co to znaczy, gdy brakuje wody. Praktycznie wszystkie problemy mają skalę globalną, wykraczają poza lokalne społeczności, więc jest to problem całego świata, również i nasz.

Projekt „3xŚrodowisko” zachęca pracowników i właścicieli sektora MŚP (małych i średnich przedsiębiorstw) do oszczędzania zasobów. Często spotykamy się z głosami zwątpienia, czy jest to opłacalne, czy nakłady inwestycji i włożonej pracy przynoszą efekty. Jakie są pana spostrzeżenia?

Uważam, że zdecydowanie warto zwracać na to uwagę i poświęcać czas takim zagadnieniom.  Oszczędzając zasoby, chronimy nasze środowisko i im więcej osób będzie miało taką świadomość, tym nasza przyszłość będzie bardziej optymistyczna. Konkretne przykłady bronią się same, mogę przytoczyć jeden z ciekawszych. Fabryka Opla w Gliwicach zredukowała prawie o połowę zużycie energii względem stanu wyjściowego i warto podkreślić, że nie był to stary i energożerny zakład, ale nowoczesna fabryka. Zastosowano konkretne rozwiązania, została przygotowana i wdrożona strategia oszczędzania i optymalizacji procesów. Obniżyć rachunki za energię o połowę, nie zmniejszając produkcji, to jest osiągnięcie korzystne nie tylko z punktu widzenia ochrony środowiska, ale też efektywności biznesu.

Jak przekonywać do takich działań małe i średnie firmy? 

Przede wszystkim musimy zwiększać naszą świadomość i myśleć systemowo. Zachęcam też do przeczytania książki „Ziemia na rozdrożu”. Żyjąc w codziennym zabieganiu, skupiamy swoją uwagę na bieżących, często mało istotnych newsach. Bez zrozumienia najważniejszych mechanizmów, gubimy się w chaosie informacji. Ważne jest, by budować świadome społeczeństwo. Czytając „Ziemię na rozdrożu” zrozumiemy, co dzieje się wokół nas.

Dziękuję za rozmowę i zachęcam do lektury.

Rozmawiała Marta Krzyżanowska

Projekt „3xŚrodowisko” wspiera działania pro-ekologiczne w firmach z sektora MSP. Pokazuje, że ochrona środowiska zaczyna się od obniżania rachunków, czyli od oszczędzania wody, energii elektrycznej i innych zasobów. Firmy mogą wypracować metody takich działań podczas bezpłatnych warsztatów oraz korzystając  

z bazy dobrych praktyk. Projekt jest dofinansowany z udziałem instrumentu finansowego Unii Europejskiej LIFE+ i ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

strona:www.3xsrodowisko.pl 

facebook:  www.facebook.com/Ekologiawfirmie

 

  

Facebook