Niniejsza strona korzysta z plików cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jej zasobów. Korzystając z serwisu wyrażasz jednocześnie zgodę na wykorzystanie plików cookies.
Szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Polityka prywatności. Możesz także zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia.
Ochrona środowiska
Rozmowa z ekspertem z dziedziny fotowoltaiki - Arturem Puszkiewiczem - "Fotowoltaika - czekają nas kolejne duże zmiany, czy sektor MŚP może na tym skorzystać?"

Fotowoltaika to słowo coraz lepiej rozpoznawane. Ale czy faktycznie pozyskiwanie energii elektrycznej z energii słonecznej jest opłacalne?

Odpowiedź jest bardzo prosta. W ciągu 20 dni Ziemia dostaje od słońca tyle energii, ile mogłyby nam dać wszystkie niewydobyte zapasy węgla, ropy oraz gazu. Oczywiście nie mamy możliwości wykorzystywania całej otrzymywanej tą drogą energii, ale wystarczy nam jeden promil. Więc zdecydowanie opłaca się.  Myślę też, że te pytania o zasadność rozwijania fotowoltaiki to już przeszłość. To się opłaca i będzie niesamowicie zmieniać nasz świat.  Jest szansa, że po rewolucji cyfrowej, którą teraz obserwujemy i odczuwamy, nadejdzie  rewolucja energetyczna. Czekają nas ciekawe czasy rozwoju zupełnie nowych produktów. Już teraz powstają farby fotowoltaiczne do budynków, dachówki fotowoltaiczne, okna z szybami produkującymi energię. Jednym słowem, czekają nas wielkie zmiany.

 

Więc dobrze, że pozyskiwanie energii elektrycznej z energii słonecznej cieszy się coraz większym zainteresowaniem również u nas w Polsce.

Fotowoltaika to najprostsze i najtańsze rozwiązanie pozwalające na pozyskiwanie energii elektrycznej. Dodatkowo chronimy środowisko, zmniejszając poziom zanieczyszczenia. Bardzo ważny atut fotowoltaiki, to zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego mieszkańców.

 

To również budowa społeczności lokalnej.

Tak, ma to miejsce w Niemczech, choć  wymaga zastosowania bardziej zaawansowanych rozwiązań niż te, które mamy obecnie w Polsce. Ale przyglądając się naszym zachodnim sąsiadom możemy obserwować, do czego warto dążyć. W wielu miejscowościach mieszkańcy prowadzą międzysąsiedzką sprzedaż nadprodukowanej energii. Gminy inwestują w panele fotowoltaiczne na dachach urzędów, by zmniejszać koszty ich utrzymania. Powstają również spółdzielnie, w których mieszkańcy wsi wspólnie inwestują w tworzenie farm słonecznych.

 

Kiedy rozpoczęły się prace nad pozyskiwaniem energii słonecznej?

Pierwsze panele fotowoltaiczne były montowane na statkach i sondach kosmicznych,  miało to miejsce w 1958 roku. Chociaż sam wynalazek jest wcześniejszy. Zapominamy o tym, że osobą, która pierwsza opisała efekt fotowoltaiczny był sam Albert Einstein. I właśnie ta praca przyniosła mu Nagrodę Nobla w 1921 roku.   Pierwsza elektrownia słoneczna została zbudowana w Japonii w 1970 roku i miała moc 260W. Dodam że taka moc nie wystarczyłaby nawet na włączenie czajnika elektrycznego. Dzisiaj większą moc ma jeden panel fotowoltaiczny.

 

Upłynęło sporo czasu zanim ta technologia trafiła pod przysłowiowe strzechy.

Pierwszy dom zasilany energią słoneczną powstał w Stanach Zjednoczonych w 1973 roku, był to prawdziwie pionierski projekt.  Jednak materiały do domowych instalacji fotowoltaicznych w Stanach  można kupić dopiero od 2001 roku, bo rozwiązania wykorzystywane 50 lub 40 lat temu nie nadawały się do celów prywatnych. Musiało upłynąć sporo czasu, żeby zostały unowocześnione. Ta dziedzina cały czas dynamicznie się rozwija, a  panele są stale unowocześniane i ulepszane.

 

Więc panele wyprodukowane za kilka, kilkanaście lat mogą być bardziej efektywne i wytwarzać więcej energii niż te dostępne obecnie na rynku?

Na pewno tak będzie. Obecnie stosowane panele przetwarzają ok. 10-14% energii słonecznej. W laboratoriach już teraz testowane są modele  3-4 razy efektywniejsze.  Ale nie zachęcam do czekania kilkunastu lat na montowanie paneli. Ten rynek będzie się dynamicznie rozwijał. Możliwe, że możemy porównać tę dziedzinę  do rozwoju telefonii komórkowej w latach 90. - 2000.

 

Czy w Polsce warto inwestować w panele fotowoltaiczne? Czy nasz kraj ma odpowiedni klimat? Przecież mamy tyle pochmurnych dni…

Odpowiedź jest krótka – tak, opłaca się, warto. Polska ma większe nasłonecznienie niż nasi zachodni sąsiedzi – Niemcy. A oni stawiają na energię słoneczną i ogólnie na OZE (Odnawialne Źródła Energii). W 2014 roku aż 27% wytworzonej w Niemczech energii elektrycznej pochodziło właśnie z OZE. Do roku 2050 ma wynosić 80%.  Kraje takie jak Nowa Zelandia, Urugwaj czy Dania mają ambicje, by 100% wytwarzanej przez nie energii pochodziło z OZE i stopniowo realizują te plany.

 

Wynik naszych sąsiadów jest imponujący, a przykłady Danii czy Nowej Zelandii też powinny nas inspirować.

Z rynku niemieckiego mamy kilka bardzo zachęcających danych. Nasłonecznienie w Niemczech jest niższe niż w Polsce, ponieważ przeważa tam klimat morski, ale zdarzają sie tam dni wyjątkowe, które przemawiają za wykorzystywaniem  energii słonecznej. Np.  6 czerwca 2014 r. o godzinie 14:00, wyprodukowano w instalacjach fotowoltaicznych 24.2 GW energii elektrycznej, czyli ponad połowę energii wyprodukowanej w tym momencie w całych Niemczech.  Trzeba oczywiście pamiętać, że u naszych zachodnich sąsiadów jest ponad 1,4 mln instalacji PV (fotowoltaicznych) o łącznej mocy ponad 38 GW.   Dla porównania w Polsce moc instalacji fotowoltaicznych wynosi  39 MW, czyli tysiąc razy mniej. Jednak te dane z pewnością będą znacznie się różnić za rok lub dwa lata.

 

Skoro nasi sąsiedzi mają mniejsze nasłonecznienie niż my, a osiągają takie wyniki, dlaczego ciągle wątpimy w sensowność OZE, a szczególnie w rozwiązania fotowoltaiczne?

Wynika to na pewno z braku wiedzy. Ale po debatach na temat OZE w Sejmie i Senacie zainteresowanie fotowoltaiką wśród Polaków znacznie wzrosło. I bardzo dobrze, bo jest to bardzo dobre rozwiązanie,   dające możliwość obniżenia rachunków za energię elektryczną. Fotowoltaika sprawdza się zarówno w przypadku prywatnych domów, jak i firm.

 

No właśnie, jakiego rzędu mogą to być oszczędności?

Ostatnia ustawa o OZE gwarantuje obywatelom, że nadmiar wyprodukowanej energii zakłady energetyczne będą odkupywać od prosumentów po 75 groszy za kWh w przypadku małych instalacji (do 3kWh) i po 65 groszy  w przypadku instalacji od 3 do 10 kWh. Więc po cenach wyższych od tych, które płacą odbiorcy prądu. Energia jest sprzedawana, jeśli produkujemy nadmiar. Bo wytwarzana energia najpierw zaspokaja potrzeby domu, a dopiero nadwyżka jest przekazywany do zakładu energetycznego.

 

Zakładając , na potrzeby wyliczeń, że całość energii jest sprzedawana, to jakie mogą być zyski z instalacji fotowoltaicznych?

12 paneli (równowartość 3 kWp) może wyprodukować około 3 000 kWh rocznie, sprzedając je po 75 groszy otrzymamy ponad 2.200 PLN rocznie. Natomiast, gdy mamy 40 paneli (równowartość 10 kWp) uzyskamy około 10 000 kWh, sprzedając je po 65 groszy (przypominam, że przy większej sprzedaży mamy niższą stawkę) otrzymamy  ok 6.500 PLN rocznie. Przez 25 lat daje to, uwzględniając spadek wydajności (średnio 10% po 20 latach), odpowiednio 50.000 PLN dla instalacji 3kWp oraz 150.000 PLN dla instalacji 10kWp. Są to kwoty uśrednione, ale nawet przy mniejszej o 10% efektywności, koszty poniesione na instalację zwrócą się szybko.

 

Jest to sposób na oszczędzanie pieniędzy, ale również zasobów naturalnych – korzystając z energii słonecznej przyczyniamy się do mniejszej eksploatacji węgla kamiennego czy gazu.

Tak, chociaż argument finansowy często mocniej przemawia i zachęca  nawet ekosceptyków. Obniżanie swoich rachunków, to ważny argument. Ale jest wiele osób, które decydują się na instalację paneli fotowoltaicznych właśnie z chęci dbania o środowisko. Doceniam i popieram takie działania.

 

Ostatnio świat okrążyła informacja, że w Paryżu władze wydały nakaz, by dachy firm były wykorzystywane do instalowania paneli fotowoltaicznych albo uprawy roślinności.  Ciekawe, czy będzie to przykład dla innych aglomeracji?

Jest to na pewno myślenie przyszłościowe. Wielkie skupiska miejskie muszą coraz więcej inwestować, nie tylko w infrastrukturę, zapewnienie wody , dróg,  sprawnego transportu, ale również w ochronę środowiska. Walka ze smogiem wymaga inwestycji. To również myślenie o wpływie podejmowanych dzisiaj decyzji na efekty, które często będą widoczne za kilka lat. Problem zanieczyszczonego powietrza znamy z wielu polskich miast. Popularyzacja odnawialnych źródeł energii oraz - mam nadzieję - samochodów elektrycznych i  na energię słoneczną, będzie pozwalała nam na pozytywne zmiany.

 

Więc popiera pan pomysły, by na każdym budynku były panele fotowoltaiczne?

Oczywiście, że tak! Niektórzy krytykują estetykę takich miast z panelami na większości budynków. W Niemczech nikt nie ma z tym problemu - to już elementem codzienności. Na wysokich budynkach z płaskimi dachami instalacji fotowoltaicznych prawie nie widać. Ważne jest też to, że nie wszystkie dachy mogą być wykorzystywane do produkcji energii słonecznej. Miejsce, w którym montujemy panele, nie może być zacienione. Nawet niewielki cień anteny radiowej obniża  efektywność panelu fotowoltaicznego o ok. 10%.

 

Więc które  dachy mogą być wykorzystane pod produkcję energii słonecznej?

Wybieramy miejsca najbardziej nasłonecznione przez możliwie najdłuższą część dnia. Instalacje są montowane na dziesiątki lat, więc warto też zwrócić uwagę, czy rosnące w okolicy drzewa nie przysłonią naszych paneli za np. 10 lat, albo zadbać o ich przycinanie.

 

Czy instalacje paneli fotowoltaicznych są bezpieczne? Słyszymy czasami, że  trzeba ich stale pilnować.

Problemem może być źle zamontowana instalacja. Jeśli wiec zdecydujemy się na zostanie prosumentem, czyli producentem energii elektrycznej z energii słonecznej , musimy zadbać, by instalację zrobiła i potem odebrała osoba z odpowiednimi uprawnieniami.  Właściwie przygotowane instalacje fotowoltaiczne są bezpieczne i nie trzeba ich pilnować. Można śmiało wyjeżdżać na wakacje.

 

Z jakich elementów składa się zestaw potrzebny do zainstalowania paneli fotowoltaicznych i czy przeciętny prosument może być pewien, że do instalacji w jego domu zostały wykorzystane dobrej jakości elementy?

Do instalacji fotowoltaicznych, oprócz samych paneli, potrzebne są kable, które są specjalnie zabezpieczone np. przed przegryzieniem przez zwierzęta - które szczególne łatwo spotkać na terenach wiejskich - oraz inwerter, inaczej falownik, który zamienia napięcie stałe produkowane w bateriach słonecznych na przemienne, takie jakie mamy w gniazdkach.

 

Jak możemy się przygotować do bycia prosumentem, jakie warunki musimy spełnić?

Po pierwsze musimy dysponować miejscem o odpowiednim nasłonecznieniu, gdzie będziemy mogli zainstalować panele.  Następnie musimy zadbać o odpowiedni dwukierunkowy licznik. Jeśli mamy inny, powinien być on bezpłatnie wymieniony przez obsługujący nas zakład energetyczny. A po zainstalowaniu paneli fotowoltaicznych musimy podpisać umowę z zakładem energetycznym.

 

Czy zakład energetyczny może odmówić podpisania umowy?

Nie, nie może. Obecnie prosumenci często narzekają, że proces podpisywania umowy i rozliczania produkowanej energii z zakładem energetycznym nie jest łatwy. Często wynika to z braku personelu przygotowanego do obsługi takich klientów. Brakuje przejrzystych procedur. Ale proszę pamiętać, to są początki. Do momentu podpisania ustawy proces nie był wdrażany, ponieważ nie można było przewidzieć, jej ostatecznego brzmienia. Fotowoltaika jest jedną z najprężniej rozwijających się obecnie dziedzin, więc i proces współpracy z zakładami energetycznymi będzie na pewno usprawniany.

 

Czy na polskim lub międzynarodowym rynku funkcjonują certyfikaty jakości?

Niestety rynek ten nie jest jednoznacznie uregulowany. Jest też wielu producentów sprzętu fotowoltaicznego. Ale tu osoby zainteresowane odesłałbym na stronę www.naatu.pl/rekomendacje, gdzie publikujemy listę polecanych firm.

 

Przed wyborem firmy instalującej panele warto wiedzieć więcej o ofercie dostępnej na polskim rynku. Czy możemy wybrać panele różnej jakości, różnej mocy? Na co warto zwrócić uwagę?

To bardzo ważne, jaką instalację wybierzemy.  Bo jest to zakup na 25 – 30 lat. Niezwykle ważna jest jakość paneli. Dobry producent daje 10 lat gwarancji na uszkodzenia mechaniczne (wady ukryte, samoistne pękanie) i 25 lat na efektywność.  Gwarantuje również, że po 25 latach będzie ona na poziomie 80-90% poziomu wyjściowego. Przy instalacji konieczny jest monitoring, bez niego nie będzie wiadomo, ile prądu produkuje każdy z paneli.  Tak więc firma instalująca panele fotowoltaiczne powinna dostarczyć również system monitoringu. Po instalacji jakość paneli musi być sprawdzona kamerą termowizyjną. Daje to nam potwierdzenie, czy panele nie mają mikrouszkodzeń. Takie uszkodzenia obniżają ich efektywność. Więc przestrzegałbym przed kupowaniem na własną rękę paneli po okazyjnych cenach na Allegro lub innych portalach. Ważna jest też jakość falownika, czyli inwertera. Ale to będziemy mogli kontrolować dzięki systemowi monitorującemu.

 

Gdzie osoby zainteresowane instalacją paneli fotowoltaicznych mogą znaleźć więcej informacji, które pomogą im w podjęciu decyzji lub poznaniu możliwości? Decyzja  o wyborze konkretnych paneli fotowoltaicznych, podejmowana na co najmniej 25 lat, jest poważniejsza od decyzji  o kupnie samochodu.

Zapraszam na stronę naatu.pl, zachęcam do przejrzenia materiałów dostępnych w Internecie. Przede wszystkim zachęcam do rozważnego wybierania firmy instalujące panele.

 

Dziękuję za rozmowę i cenne informacje.

 

 

Artur Puszkiewicz jest ekspertem w dziedzinie fotowoltaiki. Energią słońca interesuje się od czasu studiów na wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Wiceprezes spółki Teraz Energia, działającej pod marką naatu.pl. Zwolennik energetyki rozproszonej i prosumenckiej.

Rozmawiała Marta Krzyżanowska, koordynator ds. promocji projektu.

Projekt „3xŚrodowisko”  wspiera działania pro-ekologiczne w firmach z sektora MSP. Pokazuje, że ochrona środowiska zaczyna się od obniżania rachunków, czyli od oszczędzania wody, energii elektrycznej i innych zasobów. Firmy mogą wypracować metody takich działań podczas bezpłatnych warsztatów oraz korzystając 

z bazy dobrych praktyk. Projekt jest dofinansowany z udziałem instrumentu finansowego Unii Europejskiej LIFE+ i ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Strona: www.3xsrodowisko.pl

 

Facebook:  www.facebook.com/Ekologiawfirmie

 

               

Facebook