Niniejsza strona korzysta z plików cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jej zasobów. Korzystając z serwisu wyrażasz jednocześnie zgodę na wykorzystanie plików cookies.
Szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Polityka prywatności. Możesz także zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki.
Nie pokazuj więcej tego powiadomienia.
Ochrona środowiska
Rozmowa z Piotrem Samorajem - "Ekologia i biznes. Jak prowadzić drukarnię ekologiczną?"

Ekologia stała się bardzo modna. Czy pro-ekologiczne działania w biznesie i w życiu prywatnym są uzasadnione?

Są uzasadnione. I jak najbardziej popieram takie działania. Trzeba pamiętać i przypominać sobie mądrą sentencję, że Ziemi nie odziedziczyliśmy po naszych przodkach tylko wypożyczamy ją od naszych dzieci i wnuków. Myśląc o tym będziemy przekonani do dbania o nasze środowisko.

Ta sentencja zmienia nasze nastawienie, musimy myśleć, co zostawiamy po sobie. Nowe trendy, takie jak ekonomia współdzielenia, pokazuje, że wśród młodego pokolenia są osoby, które myślą już w ten sposób. Są one znacznie mniej podatne na konsumpcję, zastanawiają się czy zamiast kupować na własność, mogą niektóre rzeczy współdzielić z innymi.

I to jest bardzo ciekawy kierunek. Warto zastanowić się, czy np. faktycznie muszę mieć nowy komputer. Albo kupując warto zadbać o jakość, by służył nam dłużej. Poza tym wystarczy popatrzeć na nasze miasta. Naprawdę widać, że coraz bardziej dbamy o środowisko. Jest to domena krajów zamożnych, więc powinniśmy się cieszyć, że Polska znalazła się w takim gronie. A pewne praktyki przychodzą do nas z krajów zamożniejszych. Chociażby moda na poruszanie się po mieście na rowerach, na dojeżdżanie do pracy środkami komunikacji miejskiej. Może nadal jest to łatwiejsze w Londynie czy Paryżu ale polskie duże miasta mają przecież coraz lepszą komunikację miejską.

A jak przekonania dotyczące sensowności działań pro-ekologicznych przekładają się na biznes?

W sposób wyraźny. Polski rynek jest nadal w fazie wczesnowzrostowej. Szacuję, że wzrost zapotrzebowania na usługi i produkty ekologiczne to ok 5% rocznie, ale te zmiany mogą wzrastać wręcz lawinowo w najbliższym czasie. 

Jakie firmy są zainteresowane usługami drukarni ekologicznych?

Do niedawna były to głównie duże firmy działające według standardów wyznaczanych przez CSR, których misją jest dbanie o środowisko. Do tego grona dołączyły już średnie firmy polskie, które oferują produkty lub usługi ekologiczne. I jeśli drukują materiały promocyjne to chcą mieć pewność, że zostały one wykonane na odpowiednich materiałach.

A czym różnią się materiały wykonane w drukarni ekologicznej?

Mówiąc w dużym skrócie, korzystamy z odpowiednich farb biodegradowalnych a do procesu druku nie używamy alkoholu, który szkodzi zarówno zdrowiu osób pracujących w drukarni jak i środowisku. 

Przede wszystkim zaś korzystamy z papierów certyfikowanych. Wśród nich są również papiery ekologiczne, to znaczy pochodzące z recyklingu. Papier certyfikowany to potwierdzenie, że drewno wykorzystywane do produkcji papieru pochodzi z legalnego źródła i ze specjalnych upraw przeznaczonych do tego celu, a nie z terenów chronionych. Certyfikacja papieru to również wspieranie legalnego handlu drewnem.

Dbając o ekologię wspieramy więc uczciwe praktyki?

Tak. Drukarnia uprawniona do stosowania certyfikatów sama musi poddać się certyfikacji i jest zobligowana do kupowania papieru u certyfikowanego dostawcy.  On z kolej kupuje u certyfikowanego producenta a producent od certyfikowanych tartaków. To daje pewność klientowi zamawiającemu druk np. broszur na papierze certyfikowanym, że zostaną one faktycznie wydrukowane na takim papierze. Certyfikacja daje klientowi pewność, bo certyfikowane firmy faktycznie są co roku kontrolowane przez audytorów. Drukując materiały na papierze certyfikowanym i umieszczając ten certyfikat na drukowanych materiałach jesteśmy jako firma zobligowani do poinformowania o tym jednostkę certyfikującą. Nie ma więc możliwości pomyłki, niedopatrzenia.

Czy jest to faktycznie tak ważne, skoro rynek zbytu drewna w Polsce jest uregulowany i nie ma miejsca na nielegalne procedery?

Faktycznie polskie lasy należą do wzorcowych w Europie i nie borykamy się z problemami, które są codziennością w innych krajach. Ale na naszym rynku jest także drewno sprowadzane z innych krajów, pojawia się również od czasu do czasu gotowy produkt – papier pochodzenia azjatyckiego. I nie wiadomo z jakiego drewna został wyprodukowany, nie ma pewności czy przy produkcji nie były zatrudniane dzieci. Coraz więcej firm zaczyna dbać o takie sprawy.

Czy myśli Pan, że wspieranie uczciwych praktyk jest na tyle istotne, że w czasach, w których liczy się każda złotówka,  klienci zdecydują się zapłacić więcej za papier certyfikowany albo za papier pochodzący z recyklingu?

Na szczęście coraz więcej firm dba o to, by ich działania wspierały uczciwy biznes. Działania oddolne kształtują nasz rynek. Więc jeśli świadomi konsumenci nie kupują pewnych produktów, to przestają one pojawiać się w ofercie.

Na ogół jednak klienci wolą płacić mniej, to zasady konkurencji rynkowej.

Można zadbać o finalny koszt w sposób świadomy. Można  sprawdzić jaki nakład materiałów jest faktycznie potrzebny. Trzeba po prostu przed zleceniem druku zweryfikować bazę odbiorców, sprawdzić czy nie ma tam pozycji, które pojawiają się kilkakrotnie, czy wszystkie firmy nadal funkcjonują i są właściwymi odbiorcami naszej oferty. Często po takiej weryfikacji okazuje się, że nakład materiałów może być znacznie niższy. I wtedy wybierając droższy papier certyfikowany wcale nie zapłacimy więcej za druk. To jest ten pozytywny aspekt, gdy za wybrany produkt musimy zapłacić więcej, wtedy dokładniej sprawdzamy jaki nakład jest nam faktycznie potrzebny. 

Czy firmy, które nie korzystają z papieru certyfikowanego, łatwo przekonać do droższej oferty?

Różnie bywa. Są klienci, z którymi prowadzę rozmowy przez rok bez rezultatów. I nagle  zmieniają zdanie. Powody zmiany decyzji mogą być mało zrozumiałe. Wpływa na to wiele różnych czynników: rozmowa z inną osobą, rozmowa z szefem, artykuł w prasie lub program w telewizji. Najczęściej najlepszym argumentem i przełomem w rozmowie jest wydruk próbny, gdy jest widoczny efekt końcowy. Można wtedy porównać ulotkę wydrukowaną na papierze standardowym (takim jaki był wykorzystywany dotychczas) i na papierze ekologicznym. Nadal funkcjonuje przekonanie, że papier ekologiczny jest gorszej jakości.

A nie jest?

Wygląda nieco inaczej, uważam, że ma więcej uroku. Poza tym w ofercie jest już cała gama papierów również śnieżnobiałych.

Wspominał pan o papierze certyfikowanym i ekologicznym. Czy się one różnią?

Papier certyfikowany to ten, który jest wyprodukowany z drewna znanego pochodzenia, co potwierdzają odpowiednie certyfikaty. Wśród papierów certyfikowanych są papiery ekologiczne, czyli pochodzące z recyklingu.

Jakie jest w Polsce zapotrzebowanie na papier certyfikowany i ekologiczny?

Jak wspominałem, ten rynek zmienia się ok 5% rocznie. Być może zmiany będą dużo większe w najbliższych latach. Obecnie zapotrzebowanie na papier certyfikowany, a w tym ekologiczny, to ok 15%, a 85% na tzw papiery masowe. W krajach, w których rozwój ekologii jest na znacznie wyższym poziomie, tj. we Francji, Belgii, Holandii i w krajach skandynawskich, proporcje są odwrotne: zapotrzebowanie na papier certyfikowany to 85%  a na masowy zaledwie 15%.

Spora różnica! Ale skąd przypuszczenia, że niedługo i w Polsce te współczynniki będą inne?

Proszę wierzyć, że we Francji czy krajach skandynawskich początki działań proekologicznych w firmach były podobne jak w Polsce.

Chcemy w to wierzyć, że zmiany mogą nastąpić szybciej niż myślimy. Ale certyfikacja drukarni to koszt, który nie zawsze od razu przekłada się na biznes. Nie zawsze daje to wymierny zysk.

Oczywiście, że nie. I nie namawiam do tego drukarni działających na zasadach tzw tradycyjnych. Te zmiany mogą być stopniowe. Zachęcam, na początek, do oszczędzania wody i prądu, do segregacji odpadów. Te działania dają same korzyści, przede wszystkim optymalizację wydatków. Namawiam do uświadamiania pracowników, że w ten sposób chronimy środowisko. Często nie mamy tej świadomości, że samym oszczędzaniem zasobów działamy pro-ekologicznie. Kolejnym etapem jest wprowadzenie farb biodegradowalnych, wyeliminowanie alkoholu z procesu druku. Chwalmy się tym swoim klientom. Mówmy jak dbamy o środowisko, co zmieniamy w swojej firmie. Możemy rozszerzyć ofertę papieru o papiery certyfikowane i ekologiczne. Możemy z nich korzystać, pomimo że nasza firma nie jest certyfikowana. A gdy pojawią się klienci wymagający potwierdzenia, że drukujemy na papierze certyfikowanym, wtedy można pomyśleć o certyfikacji. To może być ten moment, gdy będzie się to już opłacało.

Ten proces zmian może trwać nawet kilka lat.

To prawda ale im więcej będziemy mówić o możliwościach ekologicznych w poligrafii, tym ten rynek będzie się szybciej rozwijał.

Miejmy nadzieję, że bardzo szybko!

I tego sobie życzmy. 

Piotr Samoraj, Dyrektor handlowy w ekologicznej drukarni offsetowej DB Print Sp. z o.o.

Rozmawiała Marta Krzyżanowska, koordynator ds. promocji projektu
Projekt „3xŚrodowisko”  wspiera działania pro-ekologiczne w firmach z sektora MSP. Pokazuje, że ochrona środowiska zaczyna się od obniżania rachunków, czyli od oszczędzania wody, energii elektrycznej i innych zasobów. Firmy mogą wypracować metody takich działań podczas bezpłatnych warsztatów oraz korzystając 
z bazy dobrych praktyk. Projekt jest dofinansowany z udziałem instrumentu finansowego Unii Europejskiej LIFE+ i ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
strona: www.3xsrodowisko.pl.  

 

Facebook:  www.facebook.com/Ekologiawfirmie

Facebook